Loading...
XXXI Niedziela Zwykła
sobota, 29 października 2011 12:04

Kto wywyższać się będzie, zostanie poniżony; a kto się będzie uniżał, zostanie wywyższony. “

"Biada temu, który pychę swoją wszystko mierzy,
I dba tylko o siebie i ku sobie garnie!
Pychę nędza odważy i w sądzie zadzierży
A miłości, kto nie miał, schodzi z świata marnie" - słowa Wincentego Pola.

Jezus kończy rozważania o obłudzie słowami: „kto się wywyższa, będzie poniżony”. Człowiek obłudny zawsze patrzy z góry, ponieważ wychodzi z założenia, że inni nie zauważą jego oszustwa.

Nie udawajmy, że jesteśmy lepsi. Bądźmy sobą, a widząc autentyczne oblicze, zmieniajmy siebie nawzajem. A to już jest postawa służby, o którą Jezus apelował.

Niech podsumowaniem będą słowa Jana Pawła II, który pisał w encyklice Redemptoris misio: „Rozmówca musi być konsekwentny względem własnych tradycji i przekonań religijnych i otwarty na zrozumienie ich u innych, bez obłudy czy zamykania się w sobie, ale z poczuciem prawdy, pokory, uczciwości, świadomy, że dialog może wzbogacić każdego” (n. 56). Te słowa wprawdzie dotyczą dialogu międzyreligijnego i misji, ale zawarta jest w nich ważna prawda: prawdziwy dialog pomiędzy dwojgiem ludzi może mieć miejsce wtedy, gdy nie będzie w obłudy. Pamiętajmy o tym, abyśmy nie zasłużyli na tak surową ocenę jak faryzeusze!

ks. J. Mastalski

XXX Niedziela Zwykła
sobota, 22 października 2011 21:53

„Będziesz miłował Boga, a bliźniego jak siebie samego”

Potrzeba dzisiaj mówić o tej ewangelicznej miłości, gdyż tak wielu gnębionych, uciskanych i oszukanych pośród nas. Tak wielu osamotnionych, osieroconych i z tej racji wykorzystywanych. Tak wielu nie z własnej winy, nie z wyboru, ubogich i pozbawianych owego biblijnego płaszcza. Potrzeba mówić o tym darze, który staje się powinnością, by nie ulec przeświadczeniu że człowiek – również ten wierzący – tym darem wzgardził, dając przyzwolenie na gwałt, przemoc i konkurencję. Im więcej owej przemocy, im więcej zranionych jej przejawami ludzi, tym głośniej będzie brzmiało i bardziej będzie sumienia niepokoiło Chrystusowe: „będziesz miłował”.

K. Makuszyński pisze: „chcę serce moje, jako bochen chleba, podzielić dla tych, którym głód doskwiera” – trud dzielenia nigdy nie będzie daremny, gdyż zawsze będzie aktualne zapotrzebowanie na ów dar miłości.

Czytaj dalej…
XXIX Niedziela Zwykła
sobota, 15 października 2011 17:23

„Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga”

Panie, czemu nie potrafię Ci oddać całego mojego życia?

Ciągle jestem jak faryzeusze; chcę służyć Tobie i jednocześnie błahym sprawom. Nie mogę zrozumieć, że przecież tak się nie da. Przecież „Prócz Ciebie nie ma Boga” (Syr 36). Słowa: „Oddajcie cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga” nie znaczą, że mam oddawać ziemskim władcom całe me życie – życie dałeś mi Ty, więc jeśli komuś mam je oddać, to Tobie. Nie znaczą też, że mogę podzielić swoje życie na ziemi, że mam być chrześcijaninem tylko w niedzielę podczas Eucharystii, a potem mogę postępować tak jak mi się podoba. Wielu ludzi w dzisiejszych czasach mówi nam, młodym, że wiara w Ciebie nie ma sensu, że nawet jeśli pokładamy w Tobie ufność, to nie powinno mieć to wpływu na nasze wybory życiowe – na to, na kogo mamy głosować, na to, czy mamy zachować czystość przedmałżeńską…

Czytaj dalej…
XXVIII Niedziela Zwykła
sobota, 08 października 2011 21:47

Przyjacielu, jakżeś tu wszedł? To pytanie kieruje dziś do nas Jezus. Musimy stanąć w prawdzie i odpowiedzieć co ja tu robię?

Znajdujemy się w wielkiej sali, którą jest Kościół, na uczcie, którą jest Eucharystia. Pytanie Jezusa musi skłonić nas do zastanowienia się, czy ja aby mam stosowny strój. Na pierwszy rzut oka, każdy powie, że tak. Przecież jesteśmy pięknie i gustownie ubrani, jak wypada w niedzielę. Nikt pośród nas nie przyszedł w odzieży roboczej, pobrudzonej wapnem malarskim lub samochodowym smarem. Ale doskonale wyczuwamy, że to nie o to chodzi.

Czytaj dalej…
XXVII Niedziela Zwykła
sobota, 01 października 2011 18:48

Przed Misjami zastanawiał mnie fakt, że tak wielu młodych ludzi rezygnowało z przynależenia do Bożej winnicy, jaką jest Kościół. Byli tacy, którzy mówili, że są w Kościele, ale na co dzień po cichu odrzucają Chrystusa i Jego przesłanie uzdrawiające życie. Często selekcjonują prawdy wiary i sami ze sobą umawiają się, w co będą wierzyć i jak będą żyć.

Stąd też słyszymy: Jestem wierząca, ale nie praktykująca. Kocham Boga, ale nie zgadzam się z nauczaniem Kościoła odnośnie antykoncepcji i współżycia przedmałżeńskiego. Przecież my się kochamy, mamy prawo do własnego szczęścia, a papież i Kościół nam tego zabraniają. Takich opinii moglibyśmy przytoczyć tutaj więcej.

Czytaj dalej…
« pierwsza   « poprzednia   31   32   33   następna »   ostatnia »